Jasne, że najlepiej byłoby napuścić do wanny ciepłej wody i dodać aromatycznej soli. Następnie zaparzyć wielki kubek herbaty, wyposażyć się w ulubioną lekturę i zniknąć w czeluściach łazienki, krzycząc uprzednio, że nie życzysz sobie, by ktokolwiek zawracał ci głowę przez następną godzinę. A najlepiej dwie.
Ale przecież nie chcesz po pięciu minutach wycierać się nerwowo, bo ktoś krzyczy, płacze, umiera z głodu i musi NATYCHMIAST się przytulić. Zaakceptujmy fakt, że dopóki nie dzieciaki nie pójdą spać, będą chciały być z nami. Dlatego warto wymyślić takie aktywności, które pozwolą nam atrakcyjnie spędzić czas w długie zimowe, niezbyt przyjazne pogodowo wieczory.

Wiemy na pewno, że aktywności sportowe raczej odpadają. (Chyba, że właśnie jesteśmy w zaśnieżonych Alpach, czego sobie i wam serdecznie życzę). Wiemy też, że lepiej byłoby odejść od wszelkiej maści ekranów – komputerów, telewizorów oraz tabletów i zauważyć świat poza nimi. Co pozostaje?
Nie wiem jak wy, ale ja szalenie lubię czynności, w których łączę przyjemne z pożytecznym. Czyli takie, z których wynika coś więcej, niż tylko chwilowa przyjemność. Warto od najmłodszego wdrażać dzieci w aktywności, z gatunku kreatywnych i pożytecznych. Po pierwsze po to, by wiedziały, że oglądanie rezultatów swojej pracy to ogromna satysfakcja. Po drugie dlatego, że warto zaszczepiać pasję do wszelkiego rękodzieła i pokazywać jak wiele możemy sami. 3 kreatywne zimowe aktywności copy

Po pierwsze – kostium karnawałowy. Pamiętajmy, że styczeń i luty to miesiące karnawału i na pewno wkrótce dotrze do was pytanie: mamo, mogę być Lordem Vaderem? (albo jakieś podobne). Jeśli macie już upatrzony gotowy strój, który zwala z nóg, nie chcę wchodzić w paradę ideą własnoręcznego przygotowania stroju. Ale… może to być naprawdę fajny rodzinny fun! Nie musisz być wirtuozem maszyny do szycia. Czasem karton, para nożyczek i farby wystarcza, by stworzyć unikalny, jedyny w swoim rodzaju strój na karnawałową imprezę.

Drugą fajna opcją są wspólne aktywności kuchenne. Dzieciaki uwielbiają mieć wolną rękę w ugniataniu ciasta, dekorowaniu wypieków, degustowaniu gotowych wyrobów. Nie przejmuj się, że na podłodze jest trochę mąki i skorupka od jajka znów nie trafiła do kosza, w rzucie za trzy. Ta zabawa warta jest małego poświęcenia!

Po trzecie – robótki ręczne. Czy zauważyliście, że właśnie przeżywają renesans? I to nie w domach pogodnej jesieni, ale wśród młodych osób! Ten nieco oldskulowy sposób na wieczorny relaks może być świetnym sposobem na kreatywnie spędzony czas i – zrobienie czegoś przydanego. Moja mama nauczyła mnie machania drutami już na początku szkoły podstawowej – może wcale nie jest za wcześnie, byś wydziergała wraz z córką pierwszy wspólny szalik?

Komentarzy: 0
14 stycznia 2016

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)