Gray is OK!

Uwielbiam szary. Mówisz: wielki, ciepły sweter, a ja widzę szary, ciepły sweter. Mówisz: puchate skarpety, które nie pozwolą ci zmarznąć w chłodne wieczory, ja widzę szare skarpety. To samo z akcesoriami domowymi. Mój narożnik, na którym wyleguję się codziennie wieczorem z rodziną jest popielaty, najprzytulniejsze pledy i poduchy są w podobnej tonacji.
Szary nie jest bury, to już przeszłość. Szary jest szlachetny, piękny, uniwersalny i ponadczasowy. Jak żaden inny tworzy udane, zgodne miksy. Jak żaden inny pięknie tonuje kolorystyczne rozpasanie. Nie wiem co założyć? Szarość zawsze się sprawdzi. Zastanawiam się jaki wybrać kolor nowego obicia upolowanego na starociach fotela? Hmm, chyba szary się sprawdzi.
Nudne? Niekoniecznie. Jeśli tylko szary nie jest jedynym kolorem jaki nas otacza, ma co tonować i z czym tworzyć wdzięczne miksy, wszystko jest jak najbardziej w porządku.

Moje ukochane zestawienia z szarością w roli głównej to pastele (w tym pudrowy róż, rozbielona żółć oraz ukochana mięta), złoto oraz miedziany, a także ciemna, butelkowa zieleń, granat, burgund. Fajnie szary wypada też w towarzystwie neonów i innych intensywnych barw, takich jak turkus, fuksja czy soczysty oranż.
A aranżacji wnętrz cenię sobie szarość nie tylko jako dodatki, ale także jako bazę. Jasno szare ściany są świetną alternatywą dla bieli, która choć piękna, bywa trudna w utrzymaniu w czystości, szczególnie gdy po naszym domu buszują małe, niekoniecznie zawsze czyste, rączki.

I jeszcze jedno na koniec: szarość koi. Według koloroterapii, niekonwencjonalnej metody leczenia wielu uciążliwych schorzeń i dolegliwości, szary jest formą bariery ochronnej, która odgradza nas od świata i otoczenia, ale w dobry, pozytywny sposób. To kolor, który odpręża, wycisza i uspokaja.

szarosci

Komentarzy: 0
26 kwietnia 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *