Smaki lata

Smaków lata jest wiele – moje dzieciaki długo czekają na prawdziwy aromat arbuza. Takiego, wiecie, dojrzałego w prawdziwym słońcu, soczystego, intensywnie czerwonego, słodkiego, rozpadającego się na kawałki. Mój mąż uwielbia oldschoolowe owoce, które pamięta z działki swoich dziadków: agrest i porzeczki. Z kolei ja z utęsknieniem czekam na maliny i świeżą miętę, która tylko latem wyrasta bujna i aromatyczna.
Gdy tylko pojawią się papierowe pudełeczka wypełnione malinami zacieram ręce. Robię malinowe sorbety, wypiekam muffiny, tworzę sałatki. Jednym z moich ulubionych deserów jest prosta, czekoladowa tarta z owocami. Jest nieszczególnie pracochłonna, a nade wszystko – nieskomplikowana jeśli chodzi o składniki. Taką mam zasadę w kuchni – im mniej składników, im mniej półproduktów tym pyszniejsze cuda wychodzą.

tarta_kik

Tartę robimy tak: mąkę przesiewamy, dodajemy kakao, cukier, masło w kawałkach, żółtka. Ugniatamy, formujemy kulkę, wkładamy ją do woreczka i do lodówki na minimum pół godziny. Po upływie tego czasu wałkujemy ciasto na placek i wykładamy na posmarowana masłem blaszkę (ok. 25 cm średnicy). Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia, na wierzch wysypujemy groch lub fasolę, po to, by obciążyć ciasto. Pieczemy przez 15 minut w 190 stopniach, zdejmujemy obciążenie, i podpiekamy kolejne 5 min. Gotowe ciasto studzimy.
Zabieramy się za krem:  Na malutkim ogienku podgrzewamy śmietankę kremówkę, dodajemy połamaną czekoladę i masło. Rozpuszczamy.
Na kruchy spód kładziemy połowę malin, zalewamy masą. Pozostawiamy do wystudzenia, a następnie chłodzimy w lodówce. Następnie, po schłodzeniu, dekorujemy resztą malin.

Druga rzecz, bez której nie obędę się latem to domowa lemoniada. lemoniada_kik
Robię ją tak: parzę cytrusy we wrzątku, z połowy z nich wyciskam sok, drugą połowę kroję w cienkie plastry. Miód ucieram ze sporą gałązką świeżej mięty. (Zapewniam, że ta letnia, którą uprawiam na balkonie, jest dużo bardziej aromatyczna niż ta, którą zimą kupuję w supermarkecie, dlatego zachęcam do prostych, domowych upraw.) Wszystko razem wrzucam do wysokiego dzbana, dodaję pokruszony lód i wodę (może być gazowana).

Smakowitości! 🙂

Komentarzy: 0
19 lipca 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *