3 sposoby na sylwestrowy look!

Jakie macie plany na tegoroczne żegnanie starego i witanie nowego roku?
Ja do niedawna jeszcze miotałam się pomiędzy trzema bardzo atrakcyjnymi opcjami. Pierwsza z nich – klasyczna domówka u dobrych znajomych to impreza wielu zalet. Czułabym się tam bardzo swobodnie w każdym outficie, choć zapewne wybrałabym jakąś bezpretensjonalną małą-czarną, po północy zrzuciła szpilki i tańczyła na bosaka. Druga opcję stanowił Sylwester w górach. Cały dzień cudownego włóczenia się po górskich szlakach, by wieczorem przy trzaskającym w kominku ogniu odpalić butelkę szampana. Trzecia rzecz, najmniej w moim stylu, kręciła mnie wyjątkowo mocno. Może dlatego, że nigdy jeszcze nie zaznałam tak wysublimowanej rozrywki, jakim jest bal z prawdziwego zdarzenia z masą elegancko wystylizowanych ludzi, wykwintnym menu i przygrywającym jazzowym bandem.
Co w końcu wybrałam? Ach, no jasne, że góry. Szczególnie, że to świetna opcja dla ludzi z dziećmi. Jedziemy wielką ekipą i finalnie zajmujemy całe wielkie schronisko.

Uważam jednak, że wszystko ma swój urok i w każdej z poniższych stylówek czułabym się dobrze i na swoim miejscu.
Pierwsza: klasyczna mała czarna plus szpilki wiązane na kostce oraz opaska z uszkami, dodająca całości pazura i nieco humoru to idealna rzecz na party u dobrych znajomych czyli domówkę. Druga: sweterek z perełkami na rękawach, dżinsy i buty emu w cekinowej, karnawałowej odsłonie świetnie sprawdzą się podczas witania nowego roku pośród zaśnieżonych szczytów. Trzecia propozycja to ukłon w stronę modnego trendu retro – tu jako odwołanie do mody lat 20. ubiegłego wieku. Połyskująca kiecka i złote szpilki o charakterystycznym fasonie dopełnione są boa z piór.

Udanej zabawy, niezależnie od tego, która z opcji jest najbliższa Waszemu sercu! 🙂

 

Komentarzy: 0
28 grudnia 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *