Czym jest Akademia Odnalezionych Nadziei, możecie poczytać TUTAJ. Uczestniczenie w projekcie niesienia pomocy niepełnosprawnym, lecz ogromnie pracowitym młodym ludziom niesamowicie uskrzydla. Marka KIK z radością wspiera przedsięwzięcie. Dzięki temu mogę spotkać się i zamienić parę słów z Bartkiem. To ogromna przyjemność i spory zaszczyt.

Cześć Bartku. Wiem, że wnioskowałeś o stypendium Akademii Odnalezionych Nadziei i, że je otrzymałeś. Powiesz coś więcej?

Tegoroczne stypendium Akademii Odnalezionych Nadziei jest moim drugim, poprzednie otrzymałem tuż po maturze, cztery lata temu. Z perspektywy czasu widzę, że odnalazłem nadzieję i ją w sobie rozwijałem przez te lata. Otrzymanie pomocy ze strony Akademii jest dla mnie zarówno zaszczytem, jak i źródłem motywacji do dalszej wytężonej pracy i rozwoju. Ważne jest dla mnie, by „nie osiadać na laurach”, ale stawiać czoła wyzwaniom, a one pojawiają się-taka ich natura-codziennie.

Wypytując o Ciebie dowiedziałam się, że byłeś finalistą Olimpiady Języka Polskiego. Ja również nią byłam, tylko kilkanaście lat temu. Jak wspominasz tę przygodę? Pamiętasz na jaki temat pisałeś finałową pracę?

Olimpiada była fantastycznym, kilkumiesięcznym czasem, od września do kwietnia, w trakcie którego nie tylko przeczytałem całe stosy książek, ale również nauczyłem się wiele o świecie i sobie samym, konfrontując się z, nierzadko trudnymi, tekstami, ale również później, w trakcie dyskusji ze znajomymi o tym, co przeczytaliśmy i jak to na nas wpłynęło. Pracy finałowej aż tak dobrze nie pamiętam-chyba interpretacja porównawcza jednego z późnych wierszy Czesława Miłosza- ale z sentymentem wspominam pracę na etap szkolny, którą pisałem o obrazie artysty na przełomie XIX i XX w. „Zakochałem się” wtedy w dwu genialnych powieściach: „Pożegnaniu jesieni” Witkacego” i „Pałubie” Irzykowskiego.

Jesteś osobą niepełnosprawną. Czy mogę zapytać, co nie jest w Tobie w pełni sprawne i jak to wpływa na Twoje życie?

Urodziłem się z wadą wrodzoną kręgosłupa, poruszam się na wózku inwalidzkim, co nawet w dużym mieście, takim jak Kraków, sprawia, że miewam problemy w dotarciu do miejsc, w których są schody, a brakuje windy (albo jest, niestety, nieczynna). Na szczęście, życzliwość ludzi ratuje mnie niejednokrotnie w tego typu sytuacjach.

Jak radzisz sobie z przeciwnościami losu?

Przez lata nauczyłem się, że zawsze będą sprawy, z którymi będę musiał się pogodzić. Np. nie zostanę piłkarzem, ale to nie znaczy, że w innej dziedzinie nie będę mógł rozwijać swoich pasji. W każdej sytuacji, choć to wciąż ideał, w którego stronę pomalutku idę, staram się widzieć pozytywne aspekty, a jednocześnie wyciągać wnioski, z tego co mi się nie udaje, tak aby, następnym razem mogło być lepiej.

Wiem, że rozpocząłeś studia licencjackie na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale byłeś zmuszony je przerwać. Co się stało?

Zbyt dużym wyzwaniem organizacyjnym było dla mnie studiowanie w różnych punktach miasta, tym bardziej, że część budynków była nie w pełni przystosowana do potrzeb osoby poruszającej się na wózku. Nie mogłem swobodnie wybierać interesujących mnie zajęć, ale również uczestniczyć w niektórych zajęciach obowiązkowych  bo pojawiał się problem-strome schody.

Co studiujesz teraz?

Kulturę współczesną (IV rok) na Uniwersytecie Jagiellońskim. Świetne studia będące połączeniem filozofii, wiedzy o kulturze, wiedzy o teatrze, zarządzania, elementów filmoznawstwa i literaturoznawstwa.

Masz fenomenalną średnią! Czy dużo pracy kosztują Cię te wyniki?

Odkąd pamiętam, uwielbiałem poznawać nowe rzeczy, uczyć się. Bardzo wcześnie, ok. 3 r.ż. zacząłem samodzielnie czytać; nauka zawsze była dla mnie kwestią fascynacji, a nie żmudną pracą, do której musiałbym się przekonywać. Jeśli trafię na interesujący mnie temat, zapominam o tym, że jest to materiał do zaliczenia przedmiotu, a skupiam się na tym, że mam wielką frajdę, pożytecznie spędzam czas wolny.

Słyszałam, że interesujesz się teatrem i że pisałeś pracę dyplomową o skandalach w teatrze. To fascynujący temat! A propos – widziałeś może serial „Artyści”? Według mnie jeden z bardziej smakowitych w polskiej telewizji.

Skandale teatralne to z jednej strony bardzo aktualny i gorący temat w Polsce, choć statystyki wskazują, że teatr jest bardzo elitarną formą uczestnictwa w kulturze w naszym kraju-chodzi do niego ok. 10 proc. Polaków- a mimo to spektakl teatralny potrafi wywołać gorącą debatę publiczną, w której pojawia się i religia, i polityka. W swojej pracy dyplomowej zastanawiałem się nad tym, jakie czynniki muszą zaistnieć, by spektakl stał się skandalem, jakich środków artysta może użyć, by dzieło teatralne zostało odczytane przez widzów jako kontrowersyjne. „Artystów” widziałem, omawialiśmy nawet niedawno na zajęciach z teatru współczesnego. Od lat jestem fanem teatru, jaki proponują Monika Strzępka i Paweł Demirski i cieszę się, że zrobili bardzo dobry, pokazując bardzo prawdziwy obraz teatru jako wspólnoty i instytucji. Dodatkowym smaczkiem „Artystów” są rewelacyjnie obsadzeni mniej rozpoznawalni, bo teatralni,  aktorzy; majstersztykiem jest dla mnie rola Andrzeja Kłaka jako Krzysztofa Schillera. I wiem, kto był pierwowzorem większości postaci J

Czy poznałeś panią Annę Dymną osobiście? 

Tak, miałem zaszczyt i wielką przyjemność poznać panią Annę, zarówno w Fundacji, jak i podczas nagrania programu „Spotkajmy się”, w którym opowiedziałem swoją historię. Pani Anna jest niezwykle ciepłą, uśmiechniętą, życzliwą osobą, w której towarzystwie od samego początku poczułem się bardzo bezpiecznie, jakbyśmy się długo znali. Pamiętam, że kiedy rozmawialiśmy, miałem pewne wątpliwości, co do tego jak potoczy się moje studenckie życie,  a Pani Anna dała mi kilka cennych rad.

Co da Ci Indeks Marzeń?

Dzięki Indeksowi Marzeń będę mógł kupić skaner, wiele książek potrzebnych mi nie tylko do codziennej, „zaliczeniowej” pracy na uczelni, ale również zgromadzić literaturę, która posłuży mi od wiosny do pisania pracy magisterskiej, a w semestrze zimowym do pracy w ramach kół naukowych. Wyzwaniem w nadchodzącym czasie będzie dla mnie również zakup nowego wózka inwalidzkiego, dzięki któremu mogę bez przeszkód chodzić na zajęcia, również odbywające się w terenie.
Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość? W czym niepełnosprawność na pewno Ci nie zaszkodzi?                                                                                                                Krótkofalowo- zdać dobrze sesję zimową i zaangażować się w prace dwu kół naukowych: Pracy Filozoficznej w Kulturze i Zarządzania Kulturą. Coraz bardziej krystalizuje mi się pomysł na pracę magisterską, również poświęconą teatrowi, który jest moją ukochaną pasją. Niepełnosprawność mi nie zaszkodzi w rozwijaniu siebie, poszerzaniu swoich horyzontów naukowych, ale również w kontaktach z przyjaciółmi. Nawet na wózku można być królem parkietu na imprezie J

O czym marzysz?

W dalszej przyszłości chciałbym zostać na uczelni na studiach doktoranckich, znaleźć powiązaną z teatrem pracę i założyć rodzinę. Ogólnie rzecz ujmując, bo wierzę, że przyszłość jest wielką niespodzianką i niejednokrotnie oferuje nam lepsze plan, niż to, co sami wymyśliliśmy, chciałbym żyć –jak mawiał ks. Jan Kaczkowski- „na pełnej petardzie”: twórczo, samodzielnie (mimo ograniczeń wynikających z niepełnosprawności”, otoczony gronem fantastycznych przyjaciół.

Dziękuję Ci bardzo za czas poświęcony na rozmowę. Z całego serca trzymam za Ciebie kciuki!

Dziękuję pięknie. Ten wywiad to była czysta przyjemność.

 

Komentarzy: 0
22 grudnia 2017

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)