Opowiem Wam o Magdzie.
Z Magdą poznałam się w okolicznościach zawodowych, ale szybko przypadłyśmy sobie do gustu również towarzysko. Magda jest kobietą po przejściach oraz z przeszłością. Jest samotną mamą i samozatrudniającą się bizneswoman. Magda to prawdziwa fighterka. Walczy w pracy (samodzielny biznes to wszak codzienna bataliaa), walczy w domu (bycie samotnym rodzicem bez niczyjego wsparcia to też nie kaszka z mlekiem), walczy o siebie.
Magda nosi rozmiar, na oko, 44. Słowem nie jest małą kobietką. Nie ma talii osy, ani wystających obojczyków. Ma za to szerokie biodra, krągłe uda, spory biust. Wierzcie mi lub nie – jest przepiękną kobietą. Nie tylko dlatego, że ma pełne usta, długie słomkowe loki i wywinięte do góry rzęsy. Przede wszystkim dlatego, że widać w jej oczach błysk, że ma świetne poczucie humoru, że zagada do każdego – pani w warzywniaku, listonosza, dziewczyny, w parku, która pyta gdzie kupiła torebkę.
Jej szeroki uśmiech, naturalna skłonność do niewinnego flirtu, radość życia i akceptacja siebie, takiej, jaka jest to według mnie klucz do jej sukcesu. Każdy chce wypić z kawę z Magdą, każdy chce wyjść z nią na lampkę wina.

Patrzę na nią i myślę czasem ile lat zmarnowałam kręcąc nosem do swojego odbicia w lutrze, choć mój rozmiar jest znacznie mniejszy. Ile młodzieńczych lat przetrawiłam na myślenie o brakach, zamiast skupić się na tym, co we mnie fajne i wartościowe. Nie wiem dla mnie ona jest esencją kobiecości, seksapilu i dobrze pojmowanej pewności siebie.
Życzę Wam takiego przeświadczenia, że jesteście „beautiful no matter what they say”. Ja nieustannie uczę się tego od Magdy.

Komentarzy: 0
28 lutego 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *