Pastelowe LOVE!

Nie wiem jak u Was, ale u mnie znacznie lepiej. Coś na kształt pierwszych, nieśmiałych podrygów wiosny zajrzało dziś w moje okno. Od rana świeci słońce i jest zdecydowanie cieplej. Nie twierdzę może, że opalam się na balkonie w pełnym negliżu, popijając koktajl z palemką, może aż tak to nie. Ale wietrzę właśnie dom i wcale przy tym nie dygocę. No dobra, narzuciłam sobie koc na kolana.
I odprowadzałam dzieci do szkoły w wiosennej parce. (Oczywiście, że pod spodem miałam gruby sweter).

Jest marzec, miesiąc który może przynieść różne niespodzianki, jednak pośród nich warto upatrywać tych miłych. Ja przynajmniej na nie liczę. Już dawno odpaliłam wiosnę, jeśli mowa o aranżacji domu i drobnych dekoracyjnych akcentach. Dziś odpalam ją również w szafie – a czym  lepiej zainaugurować sezon jeśli nie PASTELAMI?
Motyw pastelowych stylizacji pojawia się w modzie cyklicznie wraz z nastaniem wiosny, bo trudno o bardziej wiosenną kolorystykę niż te jasne, subtelne, rozbielone odcienie różu, niebieskiego, mięty czy żółci. Doskonale rozświetlają garderobę, stanowią antidotum na piękną choć o tej porze już mocno przyciężkawą kolorystykę jesieni i zimy – szarości, brązy, burgundy, granaty i musztardy. Są strzałem świeżości, lekkości i dziewczęcości. Kiedyś powiedziałabym, że warto je dawkować z umiarem, dziś jednak uważam, że wszystko zależy od okoliczności, samopoczucia i nas samych. Pastelowe total-looki, o ile tylko nie idą w parze z obcisłościami, głębokimi dekoltami czy innymi tego rodzaju zabiegami mogą wypaść baaaaardzo modowo i zgodnie z trendami. Kroje, które sprawdzą się podane w wersji pastelowej to: wszelkie topy oversize, wszelkie koszule i bluzki koszulowe, spodnie kuloty, spódnice midi i maxi, sukienki z dłuższym rękawem, oversizeowe płaszcze i kurtki. Pastele są nie do zdarcia również jako detale – osobiście uwielbiam moje różowe conversy i nie wiem czy kiedykolwiek uznam, że z nich wyrosłam. Podobnie jest ze szpilkami w odcieniu chłodnego błękitu – wyglądają bosko, szczególnie w zestawieniu z muśniętą słońcem skórą.
Do ale tu już odrobinę odleciałam. Na opaleniznę musimy jeszcze trochę poczekać! 😉

Komentarzy: 0
09 marca 2018

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)