Piękne mamy lato tej wiosny!
A skoro lato, to i letnie aktywności – wypady za miasto, wycieczki rowerowe, wystawianie bladego lica do pierwszych mocniejszych promieni słonecznych i tak dalej.
No i nasz narodowy sport, jak określane jest, nie bez przekąsu grillowanie. Przyznam się bez bicia – uwielbiam! Ale nie dlatego, że spalona na węgiel podwawelska to synonim moich kulinarnych preferencji, tylko dlatego, że grill oznacza obcowanie z naturą, spotkania z ludźmi, całodzienne przebywanie na powietrzu. Poza tym umówmy się  – grill to nie tylko kiełbasa. Grillować możemy niemalże wszystko, a z pewnością całą masę warzyw, ryby, wszelkie mięsa, a nawet owoce (świeże grillowane mango oraz ananas to moje ulubione łakocie, moje dzieci natomiast uwielbiają banany z grilla.)

 

Fajne patenty na dobre, smaczne i zdrowe grillowanie?
Po pierwsze ryby (idealne będą pstrągi niehodowlane i inne ryby słodkowodne) i owoce morza. Łosoś nie cieszy sie aktualne dobra prasą ze względu na ilość metali ciężkich, jakie nosi w sobie pływając w zanieczyszczonych wodach Bałtyku, choć jest diabelnie smaczny. To samo dotyczy dorsza. Z owoców morza najchętniej grilluję krewetki tygrysie najlepiej w wersji surowej (szare) i bez pancerza. Ryby zwykle zawijam szczelnie w folię aluminiową uprzednio wypychając miksem masła, soli, świeżego kopru i zmiażdżonego czosnku. Z kolei krewetki zatykam na patyczki do szaszłyków solo lub w towarzystwie warzyw. Ogólnie uważam, że warzywa z grilla to potęga! Grilluję paprykę, cukinię, bakłażana, cebulę, pomidorki koktajlowe, kalafiora, brokuła, koper włoski, pokrojoną w słupki marchew. Ta ostatnia świetnie wypada posypana suszonymi płatkami chilli (nie przesadźcie!).
Jeśli chodzi o wspomnianego wcześniej banana robię to tak: myję dokładnie skórkę, ale nie obieram owocu, tylko nacinam wzdłuż z wyczuciem by nie przeciąć na wylot. Do środka wkładam 2 kostki ciemnej czekolady deserowej (im większa zawartość kakao, tym lepiej). W wersji na dzieci zostawiamy jak jest, w wersji dla dorosłych można dodać szczyptę mielonego chilli.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę doczekać się weekendu!

Komentarzy: 0
17 kwietnia 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *