Summer in the city!

Trzy lata temu powstawało miejsce w którym teraz mieszkam. Pochłaniało masę pracy, energii i środków. Codziennie wstawałam rano do pracy, po pracy brałam dzieciarnię pod pachę i leciałam na plac budowy, względnie do marketu budowlanego. Tak mijał dzień za dniem. I tylko raz po raz czułam delikatne, lecz wyraźne ukłucie wyrzutu sumienia. Miałam świadomość, że tamtego lata nigdzie nie wyjedziemy, moje dzieci nie poganiają po białym nadbałtyckim piasku, nie zjedzą świeżo połowionej fląderki i nie pokryją się złocistą opalenizną. Niestety. Wyrzut sumienia nie dotyczył jednak faktu, że doglądanie prac budowlanych oraz, jak się łatwo domyślić, pokaźna dziura w budżecie uniemożliwiały wojaże. Chodziło mi bardziej o to, że mija lato, a ja siedzę na dziale: armatura sanitarna, względnie: farby i emulsje. Mijają słoneczne piękne dni, które mogły dostarczyć moim dzieciom niezbędną dawkę witaminy D, rodzime sady rodzą kilogramy czereśni, moreli i śliwek, a ja zastanawiam się jakie klamki dobrać do drzwi.

Gdy wyrzuty zaczęły budzić mnie skoro brzask, powiedziałam: pas. Postanowiłam odrobinę zwolnić. Zrzucić więcej na ekipę. Nie doktoryzować się nad zawartością bieli w białej farbie emulsyjnej. I zrobić sobie i dzieciom fajne lato w mieście. Skoro nie możemy być tam, gdzie bylibyśmy gdyby nie budowa, to zróbmy sobie dobrze tutaj. Zaczęłam od tego, co najbliżej. Wystawiłam dzieciom basen na balkon (a mieliśmy wtedy naprawdę maleńki balkonik!), kupiłam tony owoców, zblendowałam je z miodem i zrobiłam sorbetowe lody na patyku. Postawiłam wielki słój lemoniady ze świeżą miętą i malinami. Postanowiłam wycisnąć maksimum z pobliskiego parku. Nie możemy grać w badmintona na plaży? Grajmy na trawie! Nie porzucamy piłką pośród morskich fal? Porzucajmy w cieniu starych dębów!

Jeśli jesteście w podobnej sytuacji jak ja trzy lata temu, jeśli nie macie perspektyw na wakacyjny wyjazd i toniecie w wyrzutach sumienia – nie dajcie się złej energii. Fajne wakacje można mieć wszędzie. Naprawdę. Przerobiłam to i mówię z pełną świadomością. To tylko nasza nadgorliwość sprawia, że obawiamy się, iż to czy tamto nie wystarczy dzieciom. Wystarczy. Dzieciaki bawią się świetnie niezależnie od tego, czy ganiają po plaży na Krecie czy Parku Staromiejskim. Lato w mieście też może być niezapomniane!

Komentarzy: 0
06 lipca 2018

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)