Są takie elementy garderoby, bez których ani rusz. Należą do nich na pewno klasyczne czarne szpilki, czarna marynarka, biała koszula. Ale także – proste dżinsy, trampki za kostkę, najzwyklejszy biały tiszert. Ja dziś pójdę dalej. Aktualnie panująca upalna aura zdawałaby się temu zaprzeczać, jednak sezon jesienny jest blisko. Dlatego postanowiłam przyjrzeć się must-have’om z kategorii: okrycia wierzchnie, czyli narzutkom bez których świat mody nie mogły egzystować. Skąd się tu wzięły?

Po pierwsze trencz. Czy wiecie, że trafił do mody z wojskowych okopów? Tak, tak. Na samym początku dwudziestego wieku Thomas Burberry – projektant i wynalazca nieprzemakalnej garbandyny, przygotował projekt sięgającego za kolano i przewiązywanego w pasie płaszcza, by brytyjscy wojskowi nie mokli podczas działań. Sama nazwa też wyraźnie sugeruje pochodzenie słowa – trench(-es) oznacza bowiem w dosłownym tłumaczeniu rów, okopy. Skojarzenia z wojną nie ostudziły jednak zainteresowania okryciem wierzchnim również poza światem mundurowych. W latach 40. nosili go już nie tylko mężczyźni kompletnie niezwiązani z militariami, ale także – kobiety. Modę rozpropagowały gwiazdy ekranu – Marlena Dietrich, Elizabeth Taylor, potem Audrey Hepburn. Obecnie trencz, będący jednym z flagowych produktów marki Burberry, występuje również w kolekcjach wielu innych wielkich marek i jest totalnym must-have’em każdej świadomej miłośniczki mody.

Z denimową kataną rzecz miała się nieco inaczej.  Wykonana z  materiału, który liczy sobie ponad 150 lat, podobnie jak dżinsowe spodnie, była na początku elementem ubioru klasy robotniczej – farmerów i poszukiwaczy złota. Dopiero w latach 30. dwudziestego wieku marka Lee wypromowała katanę jako element modnej garderoby. W latach sześćdziesiątych kurtkę z denimu lansowały znane gwiazdy Hollywood, w siedemdziesiątych stała się nieodzownym artybutem stylu hippisowskiego. Dziś nosimy ją właściwie bez żadnych specjalnych wytycznych i ograniczeń. Doskonale tonuje set nazbyt oficjalny, wnosi do stylizacji świeżość, młodzeńczość i nonszalację.

Wystarczy jeden rzut okiem na parkę, by wiedzieć, jaka jest jej geneza. Parka narodziła się w Ameryce w czasie II wojny światowej i została zaprojektowana jako kurtka polowa do użytku w warunkach bojowych. Powstała wskutek braku odzienia, które nadawałoby się do noszenia w okresie jesienno-zimowym, a także w ostrych warunkach terenów włoskich pasm górskich. Co ciekawe, wcześniej U. S. Army nie dysponowała tego rodzaju ubiorem.  Nowy płaszcz zapinany był na pięć guzików i wyposażony w nieodpinany kaptur spinany na środku przez suwak, wełnianą podpinkę, zewnętrzny pas i dwie kieszenie.
Funkcjonalne i wygodne rozwiązanie wojskowe zostało podchwycone przez modę cywilną. Dziś świat mody daje przeogromny wybór: parki mają przeróżne wzory, kolor i długości, ja jednak największym uznaniem darzę tę klasyczną – w kolorze khaki, prostą, bez zbędnych zdobień.

Prababcią dzisiejszej ramoneski była kurtka motocyklowa, której historia zaczęła się w Nowym Jorku na początku XX wieku. Wtedy to bracia Schott, otworzyli fabryczkę pod szyldem Schott Bros, gdzie początkowo szyli płaszcze. Nie okazało się to jednak wybitnie dochodowym interesem. Dopiero pod koniec lat dwudziestych przedsiębiorczy bracia nawiązali współpracę z Beck Industries, jednym z największych dystrybutorów Harleya-Davidsona w USA. Zlecenie polegało na zaprojektowaniu i produkcji krótkiej skórzanej kurtki na motor. Jeden z zaproponowanych modeli został zaaprobowany przez zleceniodawcę i tak nowa kurtka – Perfecto – stała się pierwowzorem ramoneski. Dziś jest to absolutny must-have stylizacji nie tylko motocyklowej, rockowej, festiwalowej, ale także bardzo popularny element looku codziennego i wieczorowego.

 

 

 

Komentarzy: 0
08 sierpnia 2018

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)