Oszczędź sobie nerwów

Widzieliście memy – nowy rok, stara ja?
Bardzo zabawne, serio, uwielbiam je, ale… niechże pozostaną memami.
By mieć siłę śmiać się z nich do rozpuku, nie mogę sobie pozwolić na zaniedbania. Również w kwestii organizacji i szybkiego namierzania niezbędnych do życia przedmiotów. A wciąż, pomimo tak wielu rozwiązań wprowadzanych raz za razem do mojego domu, zdarza mi się z obłędem biegać i szukać faktury z niedopłatą za gaz, paragonu za buty syna, które rozkleiły się po miesiącu użytkowania, biletu na koncert, który kupiłam kilka miesięcy temu, świstka z ważnym adresem mailowym i tak dalej. To są oczywiście sprawy nie beznadziejne, większość można załatwić telefonem na infolinię, duplikatem dokumentu, czy intensywnym przeczesaniem sieci, ale… po co tracić czas i nerwy?
Dlatego po raz kolejny apeluję – oszczędźmy tego sobie.

Minikomódka to idealne miejsce do odkładania ważnych bieżących papierów. Najnowszy rachunek za elektryczność, kartka z informacją o zebraniu wspólnoty, wizytówka weterynarza – wkładam w odpowiednią szufladkę i więcej nie łkam, że nie mogę znaleźć. Fajnie do bieżących świstków, fiszek i paragonów nadaje się kuwetka na herbatę lub serwetki – ma praktyczny obciążnik, który dociska zawartość i nie pozwoli niczemu odfrunąć.

To samo z wszelkimi tablicami. Czy wiecie, że zdecydowana większość konfliktów, nieporozumień i sytuacji stresowych w relacjach z ludźmi spowodowana jest złym lub niewystarczającym przepływem informacji? Słowem – gdybyśmy wszyscy sprawnie komunikowali się, okazałoby się, że nie bardzo jest o co się kłócić. Dlatego wszelkie miejsca w domu, które mogą służyć rodzinnej wymianie planów, zobowiązań i nieobecności jest po prostu must-have’m. Gdy na przykład dzwonię umówić potomka do dentysty, jedno spojrzenie na taką tablicę wystarcza mi, by wiedzieć czy któreś z nas – rodziców – jest w stanie podołać terminowi. Gdy planuję babskie wyjście do miasta, właśnie tablica pozwala mi się upewnić, czy aby na pewno ów wieczór sprzyja moim śmiałym planom. I tak ze wszystkim.

Ponadto – klucze. Pamiętajcie o kluczach. One potrafią nieźle narozrabiać. Niepozorne i małe, a raz uniemożliwiły mi wyjście na rozmowę o pracę! Wybrałam pozostanie w domu, którego nie mogłam zamknąć, zamiast nowej zawodowej szansy. Kto wie, kim bym teraz była. 😉 Od tej pory – cokolwiek by się działo – wiem gdzie są moje klucze.
A Ty? 😉

Komentarzy: 0
11 stycznia 2019

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)