Pisałam niedawno o stolikach.
Jak ważne miejsce zajmują w moim domowym życiu, jak wiele się na nich dzieje i jak bardzo są mi rozkradane. DOSŁOWNIE.
Na koniec tych wynurzeń wyraziłam chęć upolowania tego jednego jedynego, który nie dość, że będzie piękniejszy niż te wszystkie, które mi zabrano, to jeszcze pozostanie ze mną już na dobre.

I patrzcie na to:

Kompletnie nie mogę się zdecydować. Czy ten pierwszy czyli cudowny, ultrakobiecy, trochę glamour, z miksem bladego różu i złota, czy też drugi – industrialny, praktyczny bo na kółkach i ponadczasowy w duecie czerni z drewnem. Ja wiem, problemy pierwszego świata, ale serio nie umiem się zdecydować. Na tym pierwszym widzę tomik Szymborskiej, bukiecik z gipsówki i kieliszek proseko, na tym drugim – wyraźnie wizualizuję biografię Komedy, butelkę dobrego piwa i mały sukulent.
Pytanie która z opcji jest bliższa mej naturze.
Obawiam się, że obie.
A jak to będzie u Was?

Komentarzy: 0
08 lutego 2019

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)