Biurko dobrze zaopatrzone

Komputer, myszka, lampka. Może jakiś organizer na długopis, zszywacz, korektor. Kuwetka na papiery. Jeśli pracujesz w biurze inspirowanym estetyką amerykańskich seriali nie może też zabraknąć zdjęcia rodziny – uśmiechnięte, szczerbate szkraby i życiowy partner. Tyle zwykle dźwiga przeciętne służbowe biurko.
Ale nie moje!
Moje dźwiga znacznie więcej! 😀

Po pierwsze, nawiązując do bardzo mądrego trendu zero-waste albo może raczej less-waste, bo umówmy się – to bardziej w naszym zasięgu, na moim biurku zawsze stoi wielorazowy kubek z kawą oraz bidon. Nie ma opcji abym ze stacji benzynowej/kawiarni obok której przechodzę wzięła kawę na wynos w ich jednorazowym kubeczku (abo dzieje się to niezwykle rzadko). Nie uświadczysz u mnie również butelki typu plastikowy pet. Oczywiście, że wciąż zdarzają się sytuacje, w których nie ma wyjście i kupuję wodę w plastiku. Ale tam, gdzie nie muszę – nie robię tego. Mam bidon, do którego wlewam filtrowaną kranówkę. Korona mi z głowy nie spada, a w moim koszu zdecydowanie mniej odpadów. Trzecia rzecz – pojemnik. Ja używam szklanego, jest ciężki, ale można go bezkarnie i wielorazowo wrzucać do zmywarki oraz mikrofalówki (plastik, nawet dobrej jakości jednak ulega zniszczeniu). Idealny na przekąski zarówno zimne, jak i te, które w pracy podgrzewam (kaszotto, makaron etc).
Czwarta sprawa, dla mnie niezwykle ważna to notatnik. Jeden. Nie żadne fruwające kartki, świstki, pojedyncze strony z ryzy papieru do drukarki, które ZAWSZE giną, gdy ich potrzebuję. Wszystko, co istotne dla procesu twórczego, albo tego, co zostało powiedziane na zebraniu/spotkaniu z klientem/burzy mózgów z innymi pracownikami ląduje w jednym, jedynym notatniku. To bardzo istotne, bo przerabiałam system świstków wielokrotnie i zawsze był zawodny. (oczywiście można to samo czynić w cyfrowym pliku tekstowym, ale ja cenię staroświecki kontakt z papierem ;)).
Piąta i ostatnia rzecz, o której powiem nieco zniżając głos 😉 to podręczne lusterko. Tak, wiem, że w pracy liczy się głównie moja głowa, ale przecież to jak wyglądam też ma znaczenie, a nos się sam nie przypudruje! 😉

Komentarzy: 0
27 sierpnia 2019

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)