Wazony na stół!

Bardzo długo wazony w moim życiu nie istniały. Były  zaledwie zakurzoną durnostrojką gdzieś na szczycie regału, ściąganą zeń od okazji do okazji (urodziny, Dzień Matki, rocznica ślubu).  No bo umówmy się – świeże kwiaty na stole to nie jest rzecz pierwszej potrzeby. Nie jest pierwszą myślą, ani nawet trzecią, gdy wychodzisz z pracy: skoczyć do kwiaciarni, by cieszyć oko pięknym bukietem przy sobotnim śniadaniu. Większość z nas po pracy pędzi z językiem na brodzie odebrać dzieci ze szkół, żłobków i przedszkoli, pielęgnując w głowie proste komunikaty typu: chleb, masło, mleko się kończy, odebrać buty od szewca, oddzwonić do mamy.

Ale ponieważ uwielbiam zielsko na naszym stole, postanowiłam to zmienić. Pierwszą niskobudżetową opcją która ratuje mnie kwiatowo, są starsze panie na zydelkach pod osiedlowym spożywczym. Wiosną sprzedają konwalie, latem piwonie i łubin, a jesienią mieczyki, dalie i astry. To kwiaty z ich ogródków – naturalnie piękne, dokładnie takie, jak je pamiętam z dzieciństwa, z ogródka mojej babci. Kosztują grosze, a cieszą oko wiele dni.

Druga natomiast jest wręcz darmowa. Nad Odrą bowiem, niezależnie od pory roku, rośnie cała masa dzikich okazów, które doskonale nadają się na wypełnienie moich (już nie zakurzonych!) wazonów. Prym aktualnie wiodą: nawłoć, zwana także polską mimozą, o której Niemen śpiewał, że rozpoczyna jesień, wrotycz (te żółte kuleczki na charakterystycznych baldachach) a także dzika róża i dzika jeżyna. Ta ostatnia praktycznie nie ma szans na dojrzenie na tyle, by komukolwiek smakowała. Skarłowaciała i cierpka nie nadaje się do konsumpcji, ale za to doskonale wygląda jako wypełnienie wazonu, a już w duecie z gałązkami dzikiej róży wypada PRZEpięknie!

Komentarzy: 0
13 września 2019

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)