Miksery w dłoń!

Jesień jest piękna nie tylko ze względu na możliwość przyobleczenia się w stylowe swetry, kardigany i szale, oraz nie tylko z powodu swych wyjątkowych wizualnych efektów kolorystycznych. Jesień jest cudna również ze względu na ilość rozmaitych dóbr, które można przerobić w kuchni, a potem rozkoszować się ich smakiem. Szczególnie, że większość tych, które ja mam w swoim repertuarze jest ultraprosta i zupełnie niekłopocząca.

Zaczynam od rzeczy tak prostej, że aż wstyd – tarty z gruszką i orzechami włoskimi. Wersja dla ambitnych zakłada zrobienie własnego ciasta na tartę, co nie jest bardzo skomplikowanym procesem, ale szczerze mówiąc lubię go uniknąć. Kupuję gotowe ciasto do tarty z całkiem niezłym składem. I teraz opcje są dwie – na pikantnie i na słodko.
Wersja pikantna:
Gruszki świetnie korespondują z serem z niebieską pleśnią, a farsz taki doskonale sprawdzi się jako zakąska pod wieczorne wino/piwo z przyjaciółmi. Czyli – myjemy gruszki, nie obieramy ich, kroimy na raczej cienkie plastry, a ser kruszymy. Można dodać czerwoną cebulę pokrojoną w piórka. Do piekarnika!
Wersja na słodko:
Gruszki przygotowujemy jak wyżej, ale zamiast sera z pleśnią użyjemy ricotty i całość polejemy miodem. Do piekarnika!
Obie wersje pieczemy ok. 10-15 minut w temperaturze 180st.
W obu wersjach na dwie minuty przed końcem dorzucamy na górę posiekane niezbyt drobno orzechy włoskie.

Kolejny wypiek, który sprawia, że przybijam sobie w myślach piątkę, za fantastyczny efekt smakowy i nieprzemęczenie się to plum crumble czyli śliwki pod kruszonką (które równie dobrze mogą być zamienione na brzoskwinie, morele, jabłka i każdy inny dowolny owoc, w którym wiecie, że jest dość twardy wyjściowo, a potem puszcza sok i zamienia się w pyszniutką breję :). Robimy to tak, że na blaszkę lub naczynie żaroodporne wysypujemy połówki umytych i pozbawionych pestek owoców. Następnie łączymy w misce miękkie masło, cukier trzcinowy i mąkę pszenną w proporcji 1:1:2 w zgrabną kulkę i następnie kruszymy na owoce. Do piekarnika!
Pieczemy na oko (nie mniej niż kwadrans), kruszonka ma być zrumieniona a owoce puścić sok. Również w temperaturze 180st.

Nie taka zła ta jesień, nie? 😉
Smacznego!

Komentarzy: 0
11 października 2019

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)