Zwykle, w naszym dorosłym, pełnym wyważonych opinii, odpowiedzialnych reakcji i stonowanych zestawień kolorystycznych świecie, jeśli już sięgniemy po coś wyrazistego, natychmiast musimy  to STONOWAĆ. Zupełnie jakby zaprezentowanie jaskrawego obok intensywnego, soczystego obok wyrazistego, było wielkim, niewiarygodnym nietaktem. No więc sięgamy po żółty i dalej go uspokajać, najlepiej szarością. Bierzemy na warsztat róż i już-już chcemy go podkręcić innym mocnym, ale nie. Beż, khaki, popiel. Brąz, grafit, oliwka. No, względnie granat. Zgaszony, jaki, że więcej w nim czerni niż niebieskości.

A ja, im jestem starsza, tym częściej myślę sobie, że trochę szkoda mi życia na takie podchody. Oczywiście, że są sytuacje, okoliczności, okazje, które wykluczają szaleństwa i nie jest to kwestia braku odwagi, a po prostu kultury osobistej. Natomiast te wszystkie luźne akcje typu spacer z dziećmi, zakupy, spotkanie z koleżankami, załatwianie rozmaitych spraw na mieście naprawdę nie zobowiązują do spowicia się w szarość. I żeby było jasne – bardzo lubię szary! Ale nie ma we mnie zgody na powiązanie jej z moim wiekiem i faktem że nie mam już dwudziestu lat, mam dwoje dzieci i czegoś mi nie wypada.

Przedstawiam Wam trzy miksy kolorystyczne, odważne, intensywne, piękne.
Na przekór tendencji do tonowania, uspokajania, pozbawiania mocy.

Pierwszy z nich to róż plus żółć. Uwielbiam! To tak energetyczny, pozytywny, dobrze nastrajający set, że od samego patrzenia chce się żyć. Uwielbiam go nie tylko w stylizacji, ale również we wnętrzu. Zobaczcie zresztą na te inspiracje – klik!  i przekonajcie się, że nie plotę bez sensu.

Drugi to róż i kobalt.
Jest w nim mniej łagodności, więcej mocy i zdecydowania. Uwielbiam!

Trzeci jest już z gatunku color blocking, czyli zestawień, które pozornie nie maja racji bytu, gryzą się ze sobą i nie powinny razem zaistnieć.
Nic bardziej mylnego. Róż i czerwień, na przekór obiegowej opinii, to kombinacja wspaniała. Szczególnie dobrze wypada z różem o ciepłej tonacji, czyli zbliżonym do koralu.

Co sądzicie o moich propozycjach?
Zbyt odważne, czy jak najbardziej do wdrożenia? 😉

Komentarzy: 0
28 września 2020

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)