Fokus na: obuwie domowe

Przez jednych uwielbiane, przez innych ignorowane.
Jedni nie wyobrażają sobie stąpać bosą stopą po domu (moja mama!), inni nigdy nie mieli potrzeby posiadania ich (mój mąż!).
Jedni uznają je za nieoceniony domowy gadżet i znakomitą ideę prezentową, drudzy – kompletnie zbędną rzecz.
Kapcie. Temat na pierwszy rzut oka prosty. Na drugi jednak – mocno się krzywi. I komplikuje.

Dla mnie stanowią element wpaniałego i aktualnie mocno nadużywanego outfitu pt. Say yes to dres! I nie, nie ma tam błędu, bo bynajmniej nie mam na myśli sukienki.
Dresowy look towarzyszy mi już prawie rok, tylko momentami porzucam go na rzecz pary jeansów i swetra. Zwykle można mnie zastać w arcystylowym secie: spodnie dresowe, tiszert, puchate kapcie. Czasem look uzupełniam bluzą.

Kapcie wrosły we mnie, a ja wrosłam w kapcie.
A ponieważ nie kupuję ostatnio szpilek, ani nawet mokasynów, postanowiłam mieć ich więcej – na różne humory i okoliczności.
I tak dziś odwiedzają mnie dwie przyjaciółki, a ja zadaję szyku w kapciach pokrytych łuską cekinów.
Nie wiem czy rekompensują mi brak karnawału w tym roku, ale na pewno dobrze wypadną w towarzystwie bąbelków w schłodzonym Prosecco.
Dobrego weekendu! 😉

Komentarzy: 0
29 stycznia 2021

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci udostępnionego przeze mnie adresu e-mail, imienia/nazwiska/imienia i nazwiska/nicka w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek konieczne do korzystania z usługi. Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (dowiedz się więcej)