Ach, dziwna ta wiosna.
Niby jest, a jakby nie do końca.
Ledwie da o sobie znać cieputkim powiewem wiatru i promykiem na policzku, zaraz dla równowagi siecze deszczem i dmucha chłodem.

Fajna ta sukienka, prawda? Mi ogromnie wpadła w oko! Być może jest to związane z niedoborem słońca, na jaki cierpię z powodu himerycznej wiosny.
Ale tak – mam dużą słabość do żółtych ubrań i dodatków i nie zamierzam jej trzymać na wodzy.

Dziś dwie stylóweczki z żółtą sukienką w roli głównej, które są peanem na cześć koloru.
Pierwsza – casualowa, luźna, nonszalancka. Do sukienki zakładamy pastelowe snekersy, różową katankę i plecak. Śmigamy sobie tak po mieście – załatwiamy sprawy, robimy zakupy, dajemy się komplementować sąsiadce.
Druga opcja – na wyjście. Spotkanie półoficjalne, wieczorna lampka wina z przyjaciółką lub randka.

Stonowane kolory idą na razie w odstawkę, jak wiosna przyjdzie napawdę – upstrzy trawniki masą kwiecia i przypiecze słońcem wrócimy do rozmów na temat stylizacji bardziej zachowawczych.
A póki co – terapia kolorem raz!

Komentarzy: 0
30 kwietnia 2021

Dodaj komentarz

Celem korzystania z systemu komentarzy, a zatem celem realizacji tej społecznościowej usługi, w związku z koniecznością zabezpieczenia przed spamem oraz ze względu na chęć zachowania bezpieczeństwa oraz zabezpieczenia ewentualnych roszczeń osób trzecich, prosimy Cię o podanie adresu e-mail i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w postaci informacji udostępnionych przeze mnie w polach „Podpis” oraz w treści komentarza. Dane te przetwarzane będą przez administratora danych na podstawie udzielonej zgody – art. 6 ust. 1 lit a RODO – w celu realizacji usługi społecznościowej dodawania komentarzy. Podanie danych jest dobrowolne, aczkolwiek uzupełnienie rubryki „podpis” jest konieczne do zamieszczenia komentarza.

Informujemy, iż administratorem danych osobowych jest KIK TEXTIL SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ z siedzibą we Wrocławiu (czytaj więcej)